Przed świętami Wielkiej Nocy wysłaliśmy do dzieci z naszej miejscowości apel, aby pomogły nam odnaleźć wielkanocnego Zajączka. Dzieci nie zawiodły i stawiły się dość tłumnie. Na szczęście i Zając podrzucił nam kilka łamigłówek, które miały nam pomóc w poszukiwaniach. Najpierw musieliśmy rozszyfrować, czy zdania, które podsłuchali harcerscy zwiadowcy w tajnej norce Zajęcy Wielkanocnych są prawdą czy fałszem. Potem układaliśmy puzzle, które podrzucił nam nasz bohater. Z wielu kawałków wyszły nam trzy pisanki, więc pomyśleliśmy, że być może powinniśmy takie pisanki zrobić. Zabraliśmy się za malowanie jajek - woskiem, metodą batikową - była niezła zadyma :). Najmłodsze poszukiwaczki w tym czasie kolorowały świąteczne obrazki. Uczyliśmy się też piosenki o dużym - małym jaju kurzym, które pewnie też miało stać się pisanką. Podczas naszego pląsu na środku koła wylądował list od Zajączka - wtedy już wszystko okazało się jasne!!! Mieliśmy odnaleźć jego wizerunki na sali. Kiedy dzieci rozbiegły się, żeby je odszukać, Zajączek podrzucił koszyk ze słodyczami drużynowej i szybciutko odkicał…











