Niemalże już tradycyjnie w okresie od Bożego Narodzenia do Nowego Roku nasza drużyna wyruszyła ze śpiewem na ustach na wieś, aby wspólnie z mieszkańcami Izbic cieszyć się z narodzenie Dzieciątka Jezus. W tym roku w naszej grupie kolędniczej znalazły się aniołki, śmierć, król i Mikołaje. Diabeł został tam gdzie jego miejsce. Drogę oświetlała nam nowiutka i piękna gwiazda, którą dh. Michał w pocie czoła przygotowywał przed świętami. Jak zawsze zostaliśmy mile przyjęci w izbickich domach, a do naszego koszyczka wpadały słodycze i inne dobra .




